O rozwoju » 5 - 6 lat - jeszcze chwilka i do szkoły!

"Świat należy do mnie!"

 

         5-latek, to dziecko, które całą swoją energię kieruje w działanie. Przeciętne dziecko w tym wieku, potrzebuje stale nowych doznań i bodźców ruchowych, nowych możliwości do realizacji pomysłów. Pomysły zwykle wiążą się z ruchem. Nic tak nie ucieszy przedszkolnego Starszaka niż domek na drzewie, nowa zjeżdżalnia, trampolina. Postaraj się więc zapewniać dziecku jak najwięcej ruchu na świeżym powietrzu. Jeśli nie ma takiej możliwości, postaraj się zezwolić na ruch w domu - dziecko naprawdę tego potrzebuje. Jeżeli tego zakażesz, możesz mieć pewność, że dziecko i tak to odreaguje ruchowo. Jak nie w domu to w przedszkolu, u znajomych na kolacji, u babci. Pokłady energii muszą być przełożone na ruch. Zwróć też uwagę na to jakie dajesz kary dziecku. Załóżmy, że sadzasz je na krześle, bo biegało po pokoju, hałasowało i nijak nie potrafiłeś Go uspokoić. Dziecko wytrzyma na tym krześle - to już duży, mądry Brzdąc, doskonale wie, że odsiedzi swoje i będzie mógł zejść. Tylko co zrobi później? Miał ogromne pokłady energii, której rodzice nie pozwolili mu spalić, na dodatek jeszcze kazali siedzieć, więc zrobili coś ewidentnie odwrotnego niż chcieli - naładowali mu akumulatory jeszcze bardziej. Prawdopodobnie dziecko za kilka minut wymyśli (nieświadomie) kolejną zabawę, w której będzie szalało równie energicznie. Najlepszą "karą" za nadmierny ruch i pobudliwość jest...ruch! Wymyśl coś, co dziecko będzie musiało zrobić, jednocześnie będąc aktywnym. Może to być jakaś konkretna pomoc przy sprzątaniu, gotowaniu, zmywaniu, naprawianiu auta, może po prostu nakaż mu podskakiwać jak piłeczka aż się zmęczy. Taka kara będzie na pewno bardziej skuteczna. bo zaspokoi potrzeby dziecka.

          W rozwoju intelektualnym, u dziecka 5-6-letniego zachodzą poważne zmiany. Zaczyna myśleć abstrakcyjnie - rozumie porównania, powiedzenia. Wcześniej powiedziane "Dam sobie głowę uciąć" dziecko mogło by odebrać dosłownie, teraz wie, że to tylko "przenośnia". Myślenie abstrakcyjne pomaga Mu w wykonywaniu zadań stawianych w szkole, a przede wszystkim w nauce czytania i pisania. Wczesne metody nauki czytania stosowane są z powodzeniem już u trzylatków. Dzięki temu, że mózg dziecka do 6r.ż. rozwija się najszybciej, dziecko łatwiej przyswaja sobie znaki i symbole, którymi są sylaby czy litery. Osobiście jestem zwolenniczką symultaniczno-sekwencyjnej metody nauki czytania. Dzięki temu, że nie głoskujemy wyrazów, dziecko nie ma zaburzonej świadomości głoska-litera. Poza tym fonetyka polska, w której jest tak wiele dwuznaków, nie jest stworzona do analityczno-syntetycznej metody czytania, czyli tej, w której dziecko - litera po literze czyta wyraz. Często zdarzają się trudności, gdy dziecko napotka dwuznak i czyta "s-zafa" a nie "szafa". Obraz sylaby jest zdecydowanie łatwiejszy do zapamiętania, a znajomość nazw liter nie jest nam potrzebna. Nie jest istotne, że na k mówimy "ka", że na f mówimy "ef". Dzieci uczone nazw liter tak jak podaje alfabet: a, "be", "ce", "de", e, "ef" itd. miewają problemy z czytaniem - mogą czytać błędnie, np. "jotajotkao" zamiast "jajko".

          W sferze rozwoju mowy, dziecko 6 letnie powinno opanować już system językowy. Powinno budować poprawnie zdania, rónież złożone, a także wymawiać prawidłowo wszystkie głoski. Mowa powinna być płynna. Jeśli widzisz więc jakieś nieprawidłowości związane z mową dziecka w tym wieku, skontaktuj się z logopedą.

 

Dziecko opanowało już system językowy. Mowa jest poprawna.

 

  • Zapewnij dziecku dużo ruchu - tego bardzo teraz potrzebuje.
  • Bądź dla dziecka wzorem do naśladowania - stosuj metodę "modelowania" - czyli własnym zachowaniem, jako przykład, modeluj zachowanie dziecka
  • Ucz dziecko dzielenia wyrazów na sylaby "Mam - na - i - mię - Woj - tek"
  • Buduj u dziecka pozytywną samoocenę
  • Nie ucz dziecka nazw liter wg alfabetu: a "be" "ce" "de"...

                                                                                                                                      

Ilona Poznachowska